No products in the cart.
Jesień ma w sobie coś, czego nie znajdziecie w żadnej innej porze roku. Świat zwalnia, liście tańczą na wietrze, a powietrze nabiera miękkości. Właśnie wtedy coraz więcej par decyduje się powiedzieć sobie „tak”. Jako wedding planner widziałem niejeden ślub w październiku i zawsze zachwyca mnie ten sam efekt: wyjątkowa intymność, spokojniejszy rytm dnia, emocje podkreślone przez światło i kolory natury. To miesiąc, który jeszcze dekadę temu rzadko gościł w kalendarzach sal weselnych, a dziś rezerwuje się go z rocznym wyprzedzeniem.
Pary coraz częściej szukają terminów innych niż klasyczne czerwcowe soboty, ponieważ pragną czegoś wyjątkowego. Właśnie dlatego ślub w październiku cieszy się coraz większą popularnością. Oferuje unikalną aurę, większą dostępność podwykonawców i intymny klimat. W jednym z warszawskich hoteli, gdzie prowadziłem uroczystość, para zdecydowała się na ceremonię w oranżerii. Za szybami migotały czerwone liście winorośli, a goście zgodnie mówili, że dawno nie byli na weselu o tak wyjątkowej atmosferze.
Nie trzeba wiele, by jesień stworzyła scenografię niczym z filmu. Liście klonów rozsypane na ścieżce, światło świec odbijające się w kryształowych kieliszkach, dynie w roli dekoracji – natura sama przygotowuje tło. Pamiętam wesele w winnicy pod Warszawą, gdzie para młoda ślubowała wśród złotych winorośli. Fotograf zatrzymał w kadrze chwilę, gdy promienie słońca przeświecały przez burgundowe liście. Obraz, który poruszył wszystkich obecnych.
Narzeczeni często obawiają się chłodu i deszczu, jednak październik potrafi zaskoczyć stabilną, łagodną aurą. Nic więc dziwnego, że coraz więcej par docenia spokój jesiennych ceremonii. Latem nie raz widziałem burze, które zmuszały nowożeńców do improwizacji, podczas gdy we wrześniu, czy październiku wszystko przebiegało spokojnie.
W dworku, w którym organizowałem przyjęcie, niespodziewany deszcz tylko dodał uroku – krople spływające po szybach werandy stworzyły malarską oprawę, a muzyka kwartetu smyczkowego rozbrzmiewała w tle. Goście wspominali to jako jeden z najbardziej romantycznych momentów.
Widziałem to wielokrotnie – jako wedding planner Warszawa mogę potwierdzić, że wesele jesienią to także konkretne plusy. Pary mogą liczyć na większą dostępność usługodawców, niższe ceny i mniej presji organizacyjnej. Fotograf ma czas na indywidualne podejście, florysta na dopracowane kompozycje, a kuchnia korzysta z sezonowych produktów. Jesienne menu kusi kremem z dyni, pieczonymi jabłkami, gruszką w winie.
Jedna z moich par stworzyła bufet z ciepłymi naparami – herbata z pomarańczą i imbirem rozgrzewała gości podczas wieczornych rozmów. Pisaliśmy już o uroku plenerowych ceremonii –Widziałem to wielokrotnie – jako wedding planner Warszawa mogę potwierdzić, że wesele jesienią to także konkretne plusy. Pary mogą liczyć na większą dostępność usługodawców, niższe ceny i mniej presji organizacyjnej. Fotograf ma czas na indywidualne podejście, florysta na dopracowane kompozycje, a kuchnia korzysta z sezonowych produktów. Jesienne menu kusi kremem z dyni, pieczonymi jabłkami, gruszką w winie.
Jedna z moich par stworzyła bufet z ciepłymi naparami – herbata z pomarańczą i imbirem rozgrzewała gości podczas wieczornych rozmów.
Właśnie dlatego tak ważna jest dobra organizacja wesela w Warszawie – od wyboru odpowiedniego miejsca, po planowanie dekoracji, które podkreślą klimat jesieni. Stolica i jej okolice oferują wiele lokalizacji, które łączą elegancję z naturą: oranżerie, dworki czy nowoczesne sale z widokiem na zieleń. Z odpowiednim planem i wsparciem wedding plannera można stworzyć uroczystość, w której każdy szczegół ma znaczenie.
Pisaliśmy już o uroku plenerowych ceremonii –
Więcej tutajJesień sprzyja elegancji. Panny młode wybierają suknie z długimi rękawami, bolerka z aksamitu czy welony zdobione motywem liści. Panowie coraz chętniej sięgają po garnitury w odcieniach bordo czy butelkowej zieleni. Podczas jednego z wesel pan młody stanął przed ołtarzem w granatowym garniturze, natomiast na stole zamiast klasycznych róż pojawiły się kompozycje z wrzosu i jarzębiny. Prosty detal, który zachwycił gości i pięknie wpisał się w klimat wesele jesienią.
Październikowe wesela zawsze mają w sobie coś wyjątkowego. Jedna para ślubowała w starym sadzie, wśród jabłoni, które uginały się od owoców. Inni wybrali rustykalną stodołę rozświetloną tysiącem lampek, które tworzyły iluzję gwiezdnego nieba. Goście długo wspominali atmosferę tych uroczystości – kameralną, pełną ciepła i bliskości. To właśnie jesień sprawia, że ludzie zatrzymują się, rozmawiają spokojniej, a każdy gest nabiera większej wartości.
Październikowy ślub to wybór par, które chcą przeżyć dzień w zgodzie z własnym rytmem. Bez pośpiechu, w otoczeniu natury, z pełną świadomością, że ta chwila należy tylko do nich. Jesienne światło, miękkość powietrza i bogactwo kolorów sprawiają, że każdy moment zostaje w sercu na zawsze. Jeśli marzycie o uroczystości, która będzie inna niż wszystkie, październik jest odpowiedzią.
01/10/2025